strona główna

Seks staruszków

za tygodnikforum.onet.pl wg Linda Villarosa (New York Times), 2002-06-03
Osoby w podeszłym wieku też czują zew natury. Gdy tylko mają taką możliwość, uprawiają miłość fizyczną - i bardzo dobrze to im robi.
Podczas porannego obchodu w Żydowskim Domu Opieki w Riverdale w stanie Nowy Jork pielęgniarka Edna Adams zapukała do pokoju jednej z pensjonariuszek. Ponieważ nikt nie odpowiadał, otworzyła drzwi, jak zawsze w takich sytuacjach. Ujrzała wówczas, jak dwoje jej podopiecznych rozebranych "do rosołu" - oboje byli po osiemdziesiątce i cierpieli na chorobę Alzheimera - hałaśliwie i namiętnie uprawia miłość. Bez odrobiny zdziwienia szepnęła "przepraszam", zamknęła drzwi i zanotowała sobie, że musi tu jeszcze wrócić, by posłać łóżko.

Żydowski eksperyment

- Na początku widok starszych ludzi uprawiających seks szokował mnie i zbijał z tropu - mówi 46-letnia Edna Adams, która pracuje w Żydowskim Domu Opieki od 17 lat. - Ale teraz, gdy zdarza się to tak często, myślę sobie, że skoro oni się lubią i są razem, to dlaczego by nie pozwalać im na seks? Edna Adams potrafi szanować głos natury dzięki temu, że w 1995 roku wprowadzono w jej placówce rzadko spotykany zespół wskazówek i zasad postępowania dotyczących ekspresji seksualnej i osobowości pensjonariusza.
Jak mówi regulamin Żydowskiego Domu Opieki "pensjonariusze mają prawo dążyć do wyrażania swej seksualności, co obejmuje również słowa, gesty, ruchy i akty wynikłe z chęci osiągnięcia zaspokojenia seksualnego".
Większość spośród 17 tys. amerykańskich zakładów opieki dla ludzi starszych szkoli swój personel tylko bardzo pobieżnie. Choć sprawa nabiera znaczenia, mało która placówka zaopatrzona jest w zestaw wytycznych. Wiele ośrodków, generalnie nie mogąc oswoić się z myślą o życiu seksualnym ludzi w podeszłym wieku, rozpatruje każdy przypadek z osobna, jeśli w ogóle.
- Seks nie zna granic wiekowych, ale bardzo trudno mówić o tym w odniesieniu do ludzi starszych, ponieważ temat obrósł mnóstwem stereotypów i tabu. Nie chodzi o nastolatków - są to 80-letni dorośli o określonych potrzebach i odczuciach, którzy mają prawo do przyjemności seksualnej, jako już jednej z niewielu u schyłku życia. Jednakże tak wielu z nich cierpi na pewne zaburzenia psychiczne, że często pojawiają się drażliwe, złożone problemy - zauważa dr William L. Minnix Jr., przewodniczący Amerykańskiego Stowarzyszenia Domów i Usług dla Starców.

Dobrze znów mieć mężczyznę

Stella Henry, dyplomowana pielęgniarka, współzałożycielka i dyrektor Vista Del Sol, domu opieki dla ludzi starych w Culver City, była zaskoczona własną reakcją, gdy jej 86-letnia matka, wprowadziwszy się do tej placówki, zaczęła współżyć z pewnym starszym pensjonariuszem.
- Byłam zbulwersowana własnymi odczuciami - mówi Henry, której matka cierpi na cukrzycę, serce i początek otępienia starczego. - Nie przypuszczałam, że ona może się wiązać z kimkolwiek lub mieć jakieś potrzeby seksualne. Obawiałam się, że naraża się na kpiny, iż wezmą ją za jakąś wariatkę.
Teraz oswoiła się już z tym "romansem" swej matki, choć odczuwa ulgę na myśl o tym, że matka i jej przyjaciel, który ma 90 lat, poprzestają prawdopodobnie na pocałunkach, pieszczotach i trzymaniu się za ręce.
- Zdałam sobie sprawę, jakie to przynosi jej korzyści. Dawniej moja matka sypiała do południa i rzadko kiedy brała kąpiel. Teraz wstaje o 7.30, kąpie się, robi sobie makijaż i układa włosy - mówi pani Henry. Czasem rodziny pensjonariuszy proszą, by położyć kres tym romansom. - Jeśli ktoś z rodziny mówi: "Nie chcę, aby mój mąż lub żona, która mieszka w waszym domu opieki, uprawiała seks z kim innym", musimy to uszanować. Nie pozwolilibyśmy na związek seksualny wbrew woli rodziny - twierdzi Reingold. 83-letnia kobieta i jej 92-letni przyjaciel, pensjonariusze Żydowskiego Domu Opieki, cieszą się, że ich dzieci aprobują ich związek, choć prosili o nieujawnianie swych nazwisk. Oboje mieszkają w Domu Opieki od około 9 lat i prawie tyleż czasu są z sobą.
Mimo że ona porusza się za pomocą balkonika, a on wózka inwalidzkiego - kochają się w jego pokoju dwa razy w tygodniu. On jest pierwszym mężczyzną, z którym spała od czasu śmierci męża w latach 70. - Nawet mi na myśl nie przyszło, że mogę się jeszcze zakochać. Czuję się dobrze, jak dziecko. Jak to przyjemnie znów mieć mężczyznę - wyznaje.
On wypowiada się bardziej filozoficznie, ale jest równie zakochany. - Stać nas na coś, co uważamy za normalny, szczęśliwy, miłosny związek, dzięki polityce prowadzonej w tym domu - mówi mężczyzna, który cierpi na chorobę Parkinsona. - Jesteśmy obywatelami tego kraju i mamy pełne prawo do prywatności. Jeśli tylko nie wystawiasz się na pokaz, to wszystko, co robisz z drugą osobą dorosłą za obopólną aprobatą, jest dobre.
copyright NYT, Synd. Sales. Corp.