| W odróżnieniu od większości istot żywych, ludzie uprawiają seks o wiele częściej niż to potrzebne do zachowania gatunku. Szczególnie wyraźne stało się to zjawisko po wprowadzeniu antykoncepcji. Wiele par uprawia seks także w czasie ciąży czy karmienia, gdy nie ma możliwości zapłodnienia. Czy poza przyjemnościa takie zachowanie ma jakiś cel? - zastanawiają się naukowcy. |
| Zdaniem biologow z australijskiego University of Adelaide, taki cel istnieje. Nawet seks na rok przed zapłodnieniem nie jest bezowocny, ponieważ dzięki niemu kobieta ma mniej powikłań w czasie ciąży. Co więcej, skutkuje tak nawet seks oralny - pod warunkiem jednak, że partner jest także ojcem dziecka - twierdzą badacze. |
| Niepłodność lub częste poronienia, nieprawidłowy rozwój, a nawet obumarcie płodu, wysokie ciśnienie krwi w czasie ciąży to skutki odrzucania przez system immunologiczny kobiety płodu oraz łożyska. Są one bowiem zbudowane z białek, które kodują częściowo geny pochodzące od ojca. |
| Ale odpowiednio wczesne i intensywne współżycie pomaga przezwyciężyc te trudności - twierdzą Australijczycy. Dzieje się to dzięki niedawno odkrytym, obecnym w spermie czynnikom, które pozwalają systemowi immunologicznemu kobiety tolerować obce białka. |
| Potwierdzają to wyniki wcześniejszych prac Pierre-Yvesa Robillarda, który badał kobiety ciężarne na Gwadelupie. Okazało się, że te z nich, które zachodziły w kolejną ciąże z innym niz poprzednio partnerem, były bardziej narażone na ciężkie powikłania, na przykład stan przedrzucawkowy. Zbyt krótki (mniej niz rok) okres poprzedzającego ciążę współżycia i zastosowanie prezerwatyw także zwiększały ryzyko powikłań. |
| Z kolei Gustaaf Dekker (wtedy pracujący w Amsterdamie, teraz w Adelaidzie) zauważył, że seks oralny jest nawet lepszą metoda rozwijania tolerancji immunologicznej - ponieważ obce białka i inne potencjalnie uczulające substancje wprowadzone przez przewód pokarmowy są szczególnie dobrze tolerowane. Jednak niektórzy specjaliści zarzucają tym badaniom pewną niedokładność - być może pary uprawiające seks oralny po prostu w ogóle więcej współżyły. |
| Wyniki badań nie są raczej odbiciem męskich fantazji, a naukowego dążenia do prawdy - kierownikiem grupy z Adelajdy, która powołuje się na wcześniejsze badania Dekkera, jest bowiem kobieta - Sarah Robertson, biolog reprodukcyjny. |
| Jej zespołowi udało się wykazać, że jeden ze składników nasienia - czynnik wzrostu transformujący komórki-beta (TGF-beta) pełni kluczową rolę w zapewnianiu przychylności układu odpornościowego. Jego zastosowanie może wspomóc, a w niektórych wypadkach nawet zastąpic seks jako sposób rozwijania immunologicznej tolerancji. Chodzi tu o mężczyzn, których nasienie zawiera za mało TGF-beta. Jego podawanie wraz z białkami potencjalnego ojca powinno pomóc przezwycieżyć trudności z zapłodnieniem. |
| Byc może TGF-beta znajdzie także zastosowanie w leczeniu chorób autoimmunologicznych (w których system odpornościowy uszkadza tkanki wlaściciela) - na przykład stwardnienia rozsianego czy tocznia rumieniowatego. |